30 grudnia 2013

76. Recenzja „Zgon” - Gina Damico

„Mów mi Edgar. Ewentualnie pierdołowaty skarżypyta, jak to ma w zwyczaju Teddy Roosevelt.”
Zgon to dość niezwykłe miejsce. Niby najzwyklejsza miejscowość, gdzie odwiedzający są przekonani, że kwitnie rolnictwo. Nic bardziej mylnego. W tym z pozoru niewinnym miasteczku dzieją się rzeczy nie z tej Ziemi. Wszystko wydaje się być mocno naciągane i odmienne. Sam fakt, że po przejechaniu granicy Zgonu liczba mieszkańców na tablicy zmienia się automatycznie, jakby wyczuwała, że ktoś wjeżdża bądź wyjeżdża z miasta powoduje poczucie odmienności. Również fakt, że prawie każdy z mieszkańców wygląda jakby wsadził palce do kontaktu sprawia, że czujemy się niezręcznie. Poza tym w całej miejscowości trudno o telefon komórkowy, o Internecie nie wspominając, a z telewizją jest jeszcze gorzej. Poza tym nazwa Droga Bez Powrotu wydaje się być nieco dramatyczna. W sam środek tego bagna wpadła Lex. I teraz nie ma pojęcia jak się z tego wyplątać.

27 grudnia 2013

75. Recenzja „Wilczy trop” - Patricia Briggs

„Ojej, Asil, ty się uśmiechasz! Ktoś umarł?”
Bycie wilkołakiem wcale nie jest łatwe. A zostanie przemienionym wbrew swojej woli nie pomaga Annie pogodzić się z jej nowym statusem. Mimo że niebawem miną trzy lata od jej przemiany, dziewczyna nadal nie czuje się dobrze jako potwór. Uważa, że zanim zmienili ją w wilkołaka była mniej bojaźliwa. Teraz boi się własnego cienia i nie może szukać w swoim stadzie azylu, gdyż to głównie oni są powodem jej strachu. Po latach bicia, maltretowania i gwałtów ze strony wilkołaków, którzy powinni ją chronić, dziewczyna dzwoni do Marroka – najważniejszego Alfy. Bran wysyła do Anny swojego młodszego syna Charlesa , który ma zająć się jej Alfą i przywrócić porządek w jej stadzie, ale nie będzie to takie łatwe. Brat wilk Charlesa wybrał sobie wilczycę Anny za partnerkę. Z jednej strony pomoże to mu w obaleniu rządów Leo, lecz z drugiej, może to jeszcze bardziej skomplikować sprawy…

24 grudnia 2013

[Pora na autora] Eoin Colfer


Pora na autora to nowy cykl, który będę prowadziła na swoim blogu. Czego będzie on dotyczył? A czegoś prostego. Wielu z nas czyta książki, lecz nic nie wie o autorach, osobach, które wykreowały ten świat, z którym się dopiero poznaliśmy. Szczerze przyznam, że zanim zaczęłam pisać bloga nie zwracałam uwagi na to kto napisał daną książkę, dlatego chciałabym innym przybliżać postacie, które tak dużo robią dla świata literatury. Głównie będą to osoby mniej znane, choć z czasem pójdę również w rejony tych bardziej popularnych autorów. Będę doszukiwać się dziwnych ciekawostek, ale to trochę później :) Dzięki temu ja się czegoś dowiem i wy. Będziemy się uczyć nawzajem. A dziś trochę o Eoinie Colferze. Zapraszam!

Eoin Colfer to pochodzący z Irlandii popularny autor, który serią o nastolatku geniuszu podbił serca czytelników na całym świecie. W swoim dorobku posiada wiele niebanalnych, jak i również bardzo odmiennych od siebie serii, które zabierają nas w ciekawe podróże i bawią aż do łez. Potrafi świetnie wykreować historię, że nawet najbardziej oporni pokochają to co reprezentuje swoimi powieściami. A o czym pisze? Sprawdźcie sami!

23 grudnia 2013

„Luz w d…” pomógł naszym skoczkom

Jan Ziobro z nietypowym napisem na nartach :)
Ostatni weekend w Engelbergu pełen był wielu emocji. Z wysoką formą wystrzelił Jan Ziobro, a Kamil Stoch założył żółty plastron lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W sobotę modliliśmy się, aby Schlierenzauer nie odebrał naszemu skoczkowi prowadzenia. W niedziele obgryzaliśmy paznokcie ze zniecierpliwienia. Pierwsza seria zakończyła się bardzo niejasno. Austriak prowadził, ale nad Stochem miał zaledwie 0,2 punktu przewagi. Wtedy w naszych sercach zaczęły się nerwy. Czy uda się wyprzedzić Schlieriego? Czy Kamil pożegna się z prowadzeniem w generalce? Czekaliśmy na ostatnich dwóch skoczków. Ale przed nimi leciał Ziobro, który po raz drugi zaskoczył. Wiele osób twierdzi, że wszystko zawdzięcza swojemu nietypowemu napisowi na nartach. A ja sądzę, że ten „luz w dupie” bardzo mu pomógł i przede wszystkim sobotnia wygrana nie namieszała mu w głowie, czego się wszyscy obawialiśmy…

22 grudnia 2013

74. Recenzja „Po pierwsze dla pieniędzy” - Janet Evanovich

„Miałam alarm, miałam gaz paraliżujący, miałam jogurt. Czego mogłam chcieć więcej?”
Stephanie Plum ma niewyobrażalnego pecha. Zostaje zwolniona z pracy jako sprzedawca bielizny i przez pół roku nie może znaleźć niczego dla siebie. Od kilku dni stara się uciec od firmy windykacyjnej, która chce odebrać jej samochód za zaleganie ze spłatami. W końcu auto zostaje jej odebrane i kobieta musi zadowolić się novą, którą kupiła za marne grosze. Te wydarzenia sprawiają, że Stephanie zgłasza się do swojego kuzyna o pracę. Mimo że nie ma ochoty dla niego pracować, musi mieć jak opłacać czynsz. Okazuje się, że miejsce, na które chciała się zgłosić zostało już zajęte, ale sekretarka Vincenta daje jej pewną nadzieję. Policja poszukuje pewnego faceta. Jeśli ona go złapie dostanie dziesięć tysięcy i wreszcie wyjdzie na prostą. Stephanie zgadza się, a fakt że będzie polowała na mężczyznę, z którym straciła dziewictwo za ladą z eklerkami potęguje jej pewność siebie. Chce go dorwać i pokazać mu, że nie zapomniała o tym jak ją porzucił po nocy w cukierni.

18 grudnia 2013

73. Recenzja „Przynieście mi głowę wiedźmy” - Kim Harrison

„Za pieniądze nie można kupić niewinności, ale można kupić milczenie."
Magia istnieje. Wilkołaki, wampiry, fearie, pixy i czarodzieje też. Nazywani są oni Inderlandami. Istotami pełnymi tajemnic i budzącymi strach w każdym człowieku. Posiadają własną instytucję, która zajmuje się sprawami magicznych. Znajdują przestępców, morderców i wszystkie inne szumowiny, które próbują się wyrwać ze szponów prawa. ISB, czyli Inderlandzka Służba Bezpieczeństwa zatrudnia wielu magicznych, a odpowiedzią ludzi na tę instytucję jest FBI – Federalne Biuro Inderlandzkie. Są bardziej skupieni na ludziach i starają się ich chronić przeciw nieznanym im istotom. Ale tak naprawdę to wiele nie wiedzą. Bo jak walczyć z wrogiem, o którego wadach nic się nie wie? Który pozostaje dla wszystkich zagadką nie do rozwiązania?

15 grudnia 2013

Szczęśliwi w Titisee-Neustadt

Miejsce wyjątkowe, bo sześciokrotnie Adam Małysz stawał na podium w Titisee-Neustadt oraz należy do niego ex aequo ze Swenem Hannawaldem rekord skoczni (145 m.). Po latach ponownie rozegrano zawody w tym miejscu i kolejny raz Polacy spisali się bardzo dobrze. Dwa konkursy, dwa razy Kamil Stoch stanął na podium. Wreszcie przełamał złą passę, która trzymała się jego od początku sezonu 2013/14. Spokojne treningi, które odbyły się na Wielkiej Krokwi dodały naszym skoczkom sił i wreszcie mogliśmy oglądać Kamila w cudownej formie. Drugie miejsce we wczorajszym konkursie i pierwsze w dzisiejszym dało nam wiele radości i nadziei na kolejne dobre starty Polaków. Trzymajmy kciuki!

13 grudnia 2013

72. Recenzja „Gorączka 2.” - Dee Shulman

UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ CZĘŚCI [GORĄCZKA 1.]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ! 
„Nigdy wcześniej nie wypowiedziałam tych słów na głos. W każdym razie nie w tym życiu. Ale teraz popłynęły z moich ust. Mój świat zatrząsł się w posadach.”
Ewa i Seth wreszcie mogą być razem. Dziewczyna poznała prawdę o swoim poprzednim wcieleniu i czuje się zarówno Liwią, żyjącą w starożytnym Rzymie, jak i Ewą, dziewczyną z XXI wieku ze smykałką do łamania kodów komputerowych. Seth za to cieszy się, że odzyskał utraconą miłość i wreszcie będzie mógł spędzać czas z dziewczyną, nie ukrywając się przed nikim. Para przeżywa piękne chwile i stara się odkryć sekret wirusa, który dopadł Ewę i Setha. Nocami Seth przeprowadza badania nad wirusem, który zbiera coraz większe żniwo. Chce dowiedzieć się, czym dokładnie on jest i dlaczego ludzie trafiają do Parallonu, gdy choroba z nimi wygrywa. A stan zdrowia Ewy zaczyna się pogarszać. Dziewczyna coraz częściej mdleje, zwłaszcza gdy ma bardzo wyraźne wizje poprzedniego życia, pojawia się też ryzyko, że jej serce stanie. Już na zawsze…

11 grudnia 2013

[na dużym ekranie] Remember who the real enemy is

Niedawno, bo w ostatnią sobotę wybrałam się razem z moim tatą, który chyba bardziej niż ja miał ochotę obejrzeć ten film, na W pierścieniu ognia. Ekranizacja zdobyła wiele pozytywnych opinii i wprawiła wszystkich w niespokojny czas oczekiwania na kolejną część. Niektórzy zaczęli już po ciuchu odliczać dni, godziny, minuty do tego szczególnego dnia. W pierścieniu ognia było iskrą, która wznieciła ogień oczekiwania. Czy ja również zaliczam się do tego grona? Postaram się Wam bez wielu spoilerów, choć nie wykluczam, że jakieś się nie zapodzieją, bo niektórych scen nie da się inaczej opowiedzieć, pokazać Wam moją opinię o tym filmie.

CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, WIĘC NIE OBWINIAJ MNIE, GDY OKAŻE SIĘ, ŻE ZASPOILEROWAŁAM CI CAŁY FILM!

8 grudnia 2013

71. Recenzja „Gorączka 1.” - Dee Shulman

„Czas płynie zbyt wolno dla tych, którzy czekają, Zbyt śpiesznie dla tych, którzy się lękają, Zbyt opieszale dla pogrążonych w żałobie, Zbyt wartko dla tych, którzy świętują, Ale dla tych, którzy kochają, czas jest wiecznością.”
Książka opowiadająca o losach rzymskiego gladiatora i dziewczyny z XXI wieku, żyjącej na krawędzi. Łamiącej prawo, wagarującej, a jednocześnie będącej niezwykle uzdolnioną. Ich ścieżki się krzyżują. W którą stronę zaczną podążać już razem?

Rok 2012.
Ewa jest dość niesforną dziewczyną, posiadającą dar do łamania kodów. W wieku sześciu lat odkryła magiczny świat w komputerze, który stał się dla niej nowym domem. Dzięki niemu uczyła się wielu nowych rzeczy – zarówno tych dobrych jak i tych złych. Gdy miała piętnaście lat szkoła zaczęła ją nudzić. Wiedziała więcej niż koledzy z klasy, więc stwierdziła, że zacznie wagarować skoro i tak nie dowiaduje się niczego nowego. Niestety jej zachowanie doprowadziło do dwukrotnego wydalenia jej ze szkoły. A gdy w końcu znalazła miejsce, w którym miałaby szansę dowiedzieć się czegoś więcej, okazało się, że ta szkoła jest bardzo droga. Jednak dzięki swojemu uporowi i chęci nauki w St. Magdalene’s dostała stypendium. Otwarły  się dla niej nowe drzwi, za którymi czekała wielka przyszłość i szansa, którą Ewa miała zamiar wykorzystać.

5 grudnia 2013

Listopadowe zdobycze, czyli polujemy tylko na najlepsze

W listopadzie nie udało mi się zaopatrzyć w wielki stos nowych książek z czego jestem zadowolona, ponieważ na półce czeka tyle pozycji, że gdy o tym pomyślę to aż zaczynam się martwić kiedy ja to wszystko przeczytam. Książki, które znalazły się w tym stosiku w większości są pozycjami, które mam bardzo wielką ochotę poznać z bardzo wielu różnych powodów. Mam nadzieję, że spełnią moje oczekiwania i nie zawiodę się na autorach.
A teraz spójrzcie, co tam przybyło w listopadzie na moją półeczkę :)

3 grudnia 2013

70. Recenzja „Przez bezmiar nocy” - Veronica Rossi

UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ CZĘŚCI [PRZEZ BURZE OGNIA]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ! 
„Ideały należą do świata, który tylko mędrcy potrafią zrozumieć.”
Po wielu miesiącach rozłąki wreszcie mogą być razem. Perry, Wódz Krwi plemienia Fal i Aria, pół Osadniczka, pół Wykluczona, która posiada nadludzki słuch. Oboje muszą mierzyć się z wieloma zadaniami. Chłopak pragnie odnaleźć Wielki Błękit, aby zapewnić bezpieczeństwo swojemu plemieniu. Dziewczyna również poszukuje tego miejsca, ale z innych powodów niż Perry. Aria została wysłana na powierzchnię przez Hessa, mężczyznę władającego jej dawnym domem, czyli kapsułą Riverie. Dziewczyna jest w stałym kontakcie z Osadnikiem, ponieważ jeśli poda mu lokalizację Wielkiego Błękitu, Hess wypuści bratanka Perry’ego z niewoli. Oboje mają ten sam cel, lecz kierują nimi inne motywy. Czy razem uda im się odnaleźć drogę do Wielkiego Błękitu?

1 grudnia 2013

Listopad w liczbach

Skoro wszędzie pojawiają się podsumowanie to i u mnie nie może zabraknąć :)
Mimo tego że wielu nie przepada za listopadem, ja uważam ten miesiąc za bardzo pozytywny i to nie dlatego, że mam urodziny. Tegoroczny listopad wprowadził wiele zmian w moim blogu. Po pierwsze tematyka się zmieniła, od trochę ponad tygodnia jest sportowo-książkowa, choć większy nacisk kładę nadal na książki ;) [PS Jutro pojawi się post o skokach w Kuusamo]. Po drugie, przeprowadziłam swój pierwszy wywiad i nawet on się Wam spodobał. W planach już mam kolejny. No i po trzecie, zaczęłam czytać więcej książek niż przez ostatnie dwa miesiące. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko z górki i ten stos książek do przeczytania zacznie się zmniejszać. Ale żeby nie przedłużać, trochę liczb:

29 listopada 2013

Wywiad z Katarzyną Bereniką Miszczuk

Witajcie mieszkańcy planety Ziemia. Dziś coś niespotykanego dzieje się na moim blogu. Coś do czego przymierzałam się od dawna, ale jakoś nie miałam odwagi zacząć. W końcu pod wpływem emocji, które się we mnie skumulowały po przeczytaniu "Drugiej szansy" postanowiłam zapytać się pani Katarzyny Bereniki Miszczuk czy zgodziłaby się przeprowadzić ze mną wywiad. Zgodziła się! No i wtedy pojawił się największy problem... Miałam tyle pytań, których nie wiedziałam jak przelać na papier. Poza tym gdybym napisała je wszystkie to wyszłoby ich około 100, więc musiałam się ograniczać, aby nie zamęczyć pani Kasi. Tak powstało 20 pytań na bardzo różne tematy, które przedstawiam poniżej. Zapraszam do lektury!

26 listopada 2013

69. Recenzja „Niewolnica” - A.M. Chaudiere

„Trudno dostrzec światło, gdy nieustannie otacza cię ciemność.”
Arina została zniewolona przed ośmiu laty. Miała wtedy jedynie 13 lat. Zabito całą jej rodzinę, a jej pozostał tylko pierścień rodowy i kilka wspomnień, które usilnie chowa w swej głowie. Jest jedynym bądź jednym z niewielu magów, którzy zostali niewolnikami. Obecnie jest również nałożnicą swojego pana Azarela – jednego z najpotężniejszych magów Aszarte. Dziewczyna już wiele w życiu przetrwała, lecz nigdy się nie załamała. Była poddawana wielu próbom i próbowano ją kilkakrotnie złamać, by w końcu zapanowały nad nią emocje. Jednak Arina pozostawała posłuszna swojemu panu i pogodzona ze swym losem. Nigdy nie ośmieliła się marzyć o wolności. Unika także przyjaźni, bo wie, że niewolnika w każdej chwili można zabić. Jedyną osobą, która jakoś przebiła się przez jej mur i stała się jej przyjaciółką jest Anna, która razem z nią służy u Azarela. Pewnego dnia mag zaczyna traktować Arinę z większą brutalnością. Wstrzykuje jej zbyt dużą ilość Wilczego Tojadu, który tłumi jej magiczne zdolności. Ale tym razem o mało jej nie zabija. Jednak następnego dnia robi coś niespodziewanego – leczy rany dziewczyny i wyznaje jej swe uczucia.

23 listopada 2013

Drużynówka zakończona po pierwszej serii

Kamil Stoch - Mistrz Świata z Val di Fiemme
Niedawno zakończył się konkurs drużynowy, które rozpoczynał walkę o Puchar Świata w skokach narciarskich. W Klingenthal nie doświadczyliśmy wielu emocji, ponieważ druga seria zawodów, po niesamowitym skoku Piotrka Żyły, została odwołana z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych. Polacy swój bój zakończyli na czwartej pozycji. Gdyby pogoda nie uległa pogorszeniu, nasza drużyna mogłaby walczyć o podium. Ale nie ma co gdybać – czasu nie da się cofnąć. Na podium natomiast uplasowali się - na pierwszym miejscu Słoweńcy, na drugim Niemcy, natomiast trzecią lokatę uzyskali Japończycy.

21 listopada 2013

Trochę prawdy o autorce bloga :)

Od ponad pół roku prowadzę tego bloga i w końcu postanowiłam opowiedzieć Wam trochę o sobie. W pewnej części jest to spowodowane tym, że nie mam co zrecenzować, bo ostatnio mam mało czasu na czytanie. Więc jeśli macie ochotę poznać osobę, która już od kilku ładnych miesięcy tworzy dla Was – zapraszam.

19 listopada 2013

68. Recenzja „Uprowadzona” - Liz Braswell

UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ CZĘŚCI [UPADŁA]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ! 
„Chloe nachyliła się i odwzajemniła pocałunek. Zimne szkło sprawiło, że nie mogła mu zrobić krzywdy”
Chloe po zamachu na swoje życie trafia do tajemniczego domu. Nikogo tam nie zna, a jedyna osoba, która pomogłaby jej się zaklimatyzować jest nieuchwytna. Dziewczyna w końcu dowiaduje się gdzie jest i kim są ludzie, którzy się nią zajmują. Wreszcie poznaje prawdę o sobie i istotach swojego gatunku. Dowiaduje się, że jest jedną z potomkiń Mai – pół człowiekiem, pół kotem. Posiada zaostrzony węch, widzi w ciemności równie dobrze jak w dzień i słuch jej się polepszył. Chloe zaczyna się oswajać ze swoimi zdolnościami, a pomaga jej w tym Alek. Chłopak chce, aby dziewczyna czuła się dobrze w nowej kryjówce, ponieważ na razie nie jest jej dane ruszenie się z niej. Ale Chloe się nudzi, a natura kocia nie daje jej usiedzieć w jednym miejscu. Mimo, że ma obok siebie osoby, które w końcu pokażą jej prawdziwą naturę. Dziewczyna martwi się o przyjaciół, z którymi nie ma kontaktu i mamę, która nie ma pojęcia, gdzie jest córka. Mimo zagrożenia płynącego ze strony Bractwa Dziesiątego Sztyletu, Chloe postanawia odwiedzić matkę, ale czy aby na pewno jest to dobry pomysł…

17 listopada 2013

67. Recenzja „Mag niezależny Flossia Naren” - Kira Izmajłowa

„Ciekawość to pierwszy stopień na stryczek”
Flossia Naren to jeden z najlepszych magów-justycjariuszy. Jej usługi są bardzo drogie, dlatego nie wszystkim starcza funduszy, aby ją sfinansować. Wychowywana była przez dziadka, który nauczył ją wszystkich tajników magii. Dzięki niemu stała się tym, kim jest, lecz nie ma ochoty być mu za to jakoś specjalnie wdzięczna. Szacunek to nie jej bajka, a wrażliwość nie jest epitetem, który trafnie ją opisuje. Bardziej odpowiadałoby stwierdzić, że jest pewna siebie, bezlitosna, nieulegająca emocjom. Wszystko kalkuluje na chłodno i podchodzi do swojej pracy z dystansem. Nie może pozwolić, aby emocje decydowały za nią w sprawach służbowych. Dzięki tym cechom jest najlepsza w swoim fachu. Poza tym niczego się nie boi i wie, gdzie jest jej miejsce. Nawet król jej niestraszny, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że bez zdolnego maga-justycjariusza daleko nie zajdzie. Trzeba więc schować dumę do kieszeni, a swoje skąpstwo zamknąć pod kluczem.

14 listopada 2013

High Five! - Książki, które czekają na mojej półce

HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami.
Akcja z bloga: http://recenzjum.blogspot.com/

10 listopada 2013

66. Recenzja „Druga szansa” - Katarzyna Berenika Miszczuk

„Krzyczałam bardzo długo, ale nikt mi nie odpowiedział. Zupełnie jakbym była sama w pustej Drugiej Szansie…”
Julia obudziła się w małym pokoju, wyglądającym trochę jak szpitalna sala. Okno było zakratowane, a ściany miały przyjemny dla oka brzoskwiniowy kolor. Dziewczyna nic nie pamiętała. Obudziła się, ponieważ żarówka zaczęła cicho syczeć. Julia całkowicie zdezorientowana zaczęła przechadzać się po pokoju. Chciała się czegoś dowiedzieć, ponieważ jej umysł to była jedna wielka ziejąca pustka. W otwartych drzwiach szafy przymocowane było lustro. Dziewczyna, gdy spojrzała na nie wystraszyła się, ponieważ myślała, że jakaś dziewczyna włamała się do jej pokoju. W końcu pojęła, że to jej odbicie, ale nie rozpoznawała siebie. Bała się. Nie wiedziała kim jest. Do pokoju przyszła kobieta, która okazała się być terapeutką i wytłumaczyła całą sytuację Julii. Dziewczyna dowiedziała się jak się nazywa, ile ma lat i co się wydarzyło. W jej domu wybuchł pożar i tylko jej udało się przeżyć. Niestety, gdy się ratowała spadła na nią belka stropowa i dlatego ma amnezję. Julia dowiedziała się, że nie ma rodziny, dlatego została przysłana do ośrodka dla osób, które w wyniku wypadku straciły pamięć. Trafiła do Drugiej Szansy.

9 listopada 2013

65. Recenzja „Łowca demonów” - Agnieszka Michalska

„To nie wyborów się boimy ani trudnych decyzji, a tylko ich konsekwencji”
Paige, Pheobe i Piper to trzy siostry. Nie są one zwykłymi dziewczynami, które chodzą do szkoły, uganiają się za chłopakami i imprezują ile wlezie. Wszystkie są czarodziejkami, które chronią ten świat przed największym istniejącym złem. Przed demonami. Każda z nich posiada inne zdolności, ale mają również możliwość korzystania z zaklęć czy eliksirów, które wzmagają ich przewagę nad wrogiem. Najstarsza siostra, Piper, jest dla reszty jak matka i stara się nauczyć dziewczyny, że nie zawsze należy uciekać się do magii. Zdarza się jednak, że nie wychodzi to tak, jak chciałaby, ale pewne wydarzenia zmieniają życie czarodziejek. Phoebe ratuje malutką dziewczynkę, która jest ich kuzynką. W zawiniątku obok dziewczynki jest krótki list od matki trójki sióstr. Prosi ona swoje córki o opiekę nad swoją siostrzenicą, która ma na imię Kate. Oznajmia, że dziewczyna nie może się dowiedzieć o istnieniu magii przed swoimi piętnastymi urodzinami. Oznacza to, że dziewczyny mogą praktykować magię jedynie z dala od domu. Ale jest jeszcze coś, o czym wspomina w liście. Księga czarów, o której siostry wcześniej nie miały pojęcia – ”Kroniki ciemności”.

7 listopada 2013

64. Recenzja „Przebudzenie Arkadii” - Kai Meyer

„- Jest tylko czarne i czerwone.
- Czarne i czerwone?

-Jak w ruletce. Jedno wcale nie jest lepsze od drugiego. Możesz się długo zastanawiać, który kolor zwycięży, ale to ci niewiele pomoże. Myślisz i myślisz, ale ostatecznie nie masz na to żadnego wpływu.”
Rosa przeszła bardzo wiele w swoim życiu. Przez ostatni rok zmieniła się nie do poznania. Jedno zdarzenie z przeszłości postawiło jej świat do góry nogami. Dziewczyna zaczęła myśleć tylko o sobie i kraść różne rzeczy, które później odkładała w jakieś dziwne miejsca. Nigdy nie zabierała ich ze sobą. Ten dreszczyk emocji obecny przy każdej kradzieży sprawiał, że Rosa się uspokajała. Dlatego nie może z tym skończyć. Dzięki temu jeszcze jakoś udaje jej się funkcjonować. Matka nie wie jak sobie z nią radzić, a dziewczyna nie jest pewna czy da radę z nią wytrzymać. Dlatego, gdy dostaję propozycję od ciotki, która mieszka na Sycylii, aby do niej przyjechała, od razu się tam wybiera. Zwłaszcza, że od dwóch lat mieszka tam siostra Rosy, Zoe. Dziewczyny nie widziały się od dawna i to spotkanie jest bardzo ważne dla nich obu. Rosa podczas lotu samolotem poznaje chłopaka, który również leci na Sycylię. Dziewczyna nie wie, że ta znajomość może być bardzo katastrofalna w skutkach dla niej samej, jak i dla jej rodziny…

3 listopada 2013

Konkurs na Halloween - wyniki

Czekacie i czekacie na te wyniki... I jakoś słabo Wam idzie bycie cierpliwym. Ale powiem Wam coś fajnego. Ja wiem kto wygrał, a Wy nie :)
Dziękuję wszystkim za udział i szczerze Wam powiem, że wiele cytatów rozbawiło mnie do łez i bardzo trudno było wybrać ten jeden jedyny. Ale znalazło się coś w tym tekście coś co po prostu mnie rozbroiło. Jestem ciekawa czy Wam również spodobał się ten cytat :)
Na następny konkurs u mnie będziecie musieli jeszcze poczekać [prawdopodobnie] do urodzin bloga, więc dopiero w kwietniu będzie coś do wygrania :) I powiem Wam, że chyba utrzymam taką formę. Sami wybieracie sobie wygraną i wtedy wszyscy są zadowoleni.
Nie przedłużając zwycięzcą zostaje...

Wszystkie kolory książek - anulowane

Z powodu spadającego zainteresowania wyzwaniem "Wszystkie kolory książek" z dniem dzisiejszym (tj. 03.11.2013 r.) zostaje ono rozwiązane. Wszystkich uczestników poinformuję drogą mailową o anulowaniu wyzwania.
Chciałabym Was przeprosić za tak nagłą rezygnację, ale złożyło się na to wiele różnych czynników, a spadek zainteresowania był po prostu katalizatorem tego wszystkiego. Mam nadzieję, że nie będziecie mi mieli tego za złe, a jeśli ktoś z Was ma ochotę kontynuować to wyzwanie jako swoje - nie krępujcie się :) Ale możecie mnie o tym poinformować, bo możliwe, że dołączę :)
Jeszcze raz przepraszam i idę pisać do Was maile z wyjaśnieniem sytuacji.

2 listopada 2013

Październikowe zdobycze, czyli jak obkupić się na Targach Książki

Dziś przedstawiam Wam najnowsze książki, które znalazły się na mojej półce. Większość z nich bardzo chciałam przeczytać, ale wątpię żebym w najbliższym czasie zdołała się do nich dobrać, ponieważ mam jeszcze całą półkę nieprzeczytanych pozycji. A najgorsze jest to, że nie mam pojęcia kiedy to wszystko nadrobię. A do tego jeszcze kilka książek mam zamówionych i idą do mnie do recenzji.
W listopadzie mam ambitny plan przeczytać minimum połowę z tej półki nieprzeczytanych, ale czy mi się uda przekonamy się już w podsumowaniu listopada :)
A teraz coś co książkoholicy lubią najbardziej - stosik.

1 listopada 2013

Październik w liczbach

Dziś podsumowanie tego dość jesiennego miesiąca, w którym wydarzyło się wiele pozytywnych, jak i negatywnych rzeczy. Najbardziej pozytywny był wyjazd na krakowskie Targi Książki, choć był też z lekka przygnębiający. Będę go wspominać bardzo pozytywnie, a można o tym poczytać w ostatnim poście :)
Pod względem przeczytanych książek październik jest bardzo ubogi, choć nie zeszłam poniżej wrześniowej liczby. Ale plan na listopad to: przeczytać co najmniej połowę z tego co mam na swojej półce jeszcze nie pochłonięte. Miejmy nadzieję, że mi się uda i będziecie się cieszyć recenzjami jak najczęściej.
Wczoraj miał pojawić się stosik, ale z przyczyn ode mnie niezależnych byłam pozbawiona aparatu i nie miałam jak zrobić zdjęcia, więc moje październikowe zdobycze będziecie mogli podziwiać jutro :)
A teraz liczby:

30 października 2013

Relacja - 17. Targi książki w Krakowie

Dnia 26 października zawitałam na krakowskich targach książki. Wyczekiwałam ich z wielką niecierpliwością, i mimo że nie wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione będę wspominać tą przygodę bardzo pozytywnie :)

W sobotę wyruszyłam dość wcześnie z domu by przebyć pociągiem to ponad 200 km, które dzieli mnie od byłej stolicy Polski. Krakowa jako tako nie zwiedziłam [chyba, że liczyć halę na której odbywały się targi], ale i tak mam zamiar tam kiedyś wrócić.
Krótka relacja, czyli moje odczucia względem przeżytych targów. Wiele ciekawych wydawnictw prezentowało się na tej imprezie i można było otrzymać rabaty na książki. Ja zaopatrzyłam się w 4 nowe pozycje, ale powiem Wam o nich w jutrzejszym stosiku :)
Targi były bardzo tłoczne. Przejście między stoiskami było prawdziwą gimnastyką, a żeby jeszcze nie zgubić się nawzajem po drodze - to była istna niemożliwość. Sama hala ogromna i bez planu nie dało się poruszać, choć mimo to zdołałam się z dziewczynami kilka razy zgubić. Spotkałam tam wiele ciekawych osób, z którymi zdjęcia przedstawiam poniżej.

27 października 2013

Literki wychodzące z mojej głowy #1

„Znajomość z sieci”

Moje życie to istne pasmo niepowodzeń. Koło fortuny nigdy nie chce zwrócić się w moim kierunku. Ilekroć próbuję zachowywać się tak jak na wilkołaka przystało, coś zawsze mi nie wychodzi. No, bo powiedzcie mi, który wilkołak rozmawia na czacie z nieznajomym chłopakiem? W sumie to kto wie czy to chłopak. Ja nie jestem pewna, ale i tak lubię spędzać czas rozmawiając z nim. Dzięki temu nie czuję się jak księżniczka, którą notabene jestem.
Wiecie, dla mnie to jest taka odskocznia od codzienności. Chowam się przed wszystkimi i robię to co chcę, ale i tak prędzej czy później muszę wyjść z ukrycia.
Poza tym nie da się nie zauważyć nieobecności królewskiej córki. Zwłaszcza, że jest ona dość popularna na całym świecie. No cóż, krótko mówiąc jestem pierwszą dziewczynką od wielu stuleci w królewskiej rodzinie. Oczywiście zanim przyszłam na świat pojawiło się kilku królewiczów przede mną, ale stracili oni prawo do korony po tym jak pojawiłam się ja. Nad czym szczerze ubolewam, bo wiem że każdy z moich sześciu starszych braci byłby lepszym następcą tronu.

25 października 2013

63. Recenzja „Pisane szkarłatem” – Anne Bishop

 „-Wrona w recepcji, szczeniak w sortowni, a na zewnątrz szalony Wilk – mruknęła do siebie – Czy ten dzień może być gorszy?

Najwyraźniej mógł – ale na szczęście Meg zauważyła robaka, którego Jake wrzucił jej na przeprosiny do herbaty, zanim go połknęła.”
Światem od niepamiętnych czasów rządzą Inni. Istoty silniejsze, potężniejsze i starsze od ludzi. Stoją za nimi wszystkie Żywioły i każda krzywda, która im się przydarzy zostanie odpłacona tysiąckroć. Dlatego ludzie stali się poddanymi ich woli. Nie mogą nic robić bez wiedzy terra indigena. Wszystko jest pod ich kontrolą, a wszelkie próby przeciwstawienia się ich władzy są surowo karane. Inni traktują rodzaj ludzki jako mięso – bardzo smaczne mięso. Dlatego istnieje zasada, że gdy ktoś przekroczy płot oddzielający miasto ludzkie od dziedzińca Innych, zostanie zjedzony. Każdy kto skrzywdzi terra indigena albo będzie próbował to zrobić poniesie najgorszą karę, a Inni przez kilka dni będą mogli cieszyć się specjalnym mięsem. Choć Dziedziniec w Lakeside jest bardziej postępowy od innych, ponieważ zatrudnia ludzi i pozwala robić zakupy w ich sklepach, nadal człowiek jest tam traktowany jak mięso. Jednak przybycie młodej dziewczyny może narobić wiele zamieszania. Ale czy jedna mała osóbka może zmienić zasady panujące w świecie od wieków?

21 października 2013

Rozwiązanie konkursu półrocznego :)

Wszystkich, którzy wczoraj z wielkim zniecierpliwieniem wypatrywali wyników konkursu [prawdopodobnie z marnym skutkiem] uroczyście informuję, iż wyniki są, choć po drodze zostały trochę poturbowane :)
Dnia wczorajszego, a była to niedziela października 20, mój szanowny starszy brat miał urodziny. Z tej okazji zebrało się w domu trochę ludzi i niestety wyniki zamiast ładnie czekać na publikację również poszły w tango. Trochę im się zabalowało, dlatego dopiero wieczorem udało mi się z powrotem zagonić je do komputera [choć po drodze skarżyły się na niemały ból głowy] :)
Ale teraz już wszystko gra i urodziny się skończyły, dlatego można zabrać się za ogłoszenie tego co w tym poście najważniejsze. Tak więc rozwiązanie konkursu przedstawi moja młodsza siostra:

62. Recenzja „Bogowie i wojownicy” – Michelle Paver

„Twój koszmar to to, że nie odnajdziesz siostry. A mój – że zostanę pogrzebana żywcem!”
Hylas i Issi są Osobnymi. Zostali znalezieni w górach na niedźwiedziej skórze, gdy mieli po kilka lat. Są ludźmi, ale nietolerowanymi przez innych. Żyją poza marginesem. Nie obowiązują ich prawa, stosowane w osadach, ale aby przeżyć muszą pomagać Neleosowi – mężczyźnie, który odnalazł ich wśród natury. Hylas wraz z siostrą pasą kozy, by mieli co włożyć do ust. Sami musieli nauczyć się polować, gdy czasami nie dostawali strawy i dbać o siebie nawzajem, ponieważ nikomu innemu nie mogli zaufać. Ludzie z osady nie chcą się z nimi zadawać. Nawet nie mają ochoty wpuścić ich na chwilę za płot. Życie mocno dało w kość dwójce młodego rodzeństwa i nadal planuje dla nich wiele komplikacji.

18 października 2013

Konkurs na Halloween

Jak wcześniej wspominałam na Facebook'u dziś ogłaszam konkurs Halloweenowy :)
Dziś zakończony zostanie konkurs półroczny, w którym do wygrania książka "Bogowie i wojownicy". Natomiast w konkursie na halloween stwierdziłam, że nie będziemy się bardzo ograniczać i to WY zdecydujecie jaka książka wpadnie w Wasze ręce. Ale nie będzie tak łatwo. Jest kilka maleńkich zasad:
Po pierwsze - cena książki nie może przekroczyć 50 zł.
Po drugie - treść książki musi być ściśle związana z horrorami, zombiakami, wampirami, wilkołakami i innymi bardzo strasznymi istotami, które w Halloween wychodzą z ukrycia. W końcu to z tej okazji organizowany jest konkurs :)

17 października 2013

61. Recenzja „Angelfall” – Susan Ee

„Prawda jest taka, że wszyscy poruszamy się po omacku i czasem potykamy się o coś strasznego.”
Świat już nie jest taki jak kiedyś. Wszystko uległo zmianie. Odkąd Ziemię zaatakowały istoty dotąd uważane za sprzymierzeńców, każdy kolejny oddech jest na wagę złota. Nie ma pewności czy przeżyjesz następny dzień. Nie ma pewności czy jutro będziesz miał co włożyć do ust. Ale pewien możesz być, że będziesz odczuwać strach. Przed gangami. Przed demonami. Przed Aniołami. Przed kimś kogo niegdyś nazywałeś stróżem. Kogo kląłeś za brak pomocy i komu dziękowałeś za jej udzielenie. Teraz wszystko się zmieniło. To co kiedyś nazywałeś domem stało się poligonem. Ziemia pogrążyła się w wojnie z dużo silniejszym przeciwnikiem od siebie. Z potęgą, która reprezentuje Boga. Która posiada nadludzkie zdolności. Która swoją potęgą przewyższa wszystkich. I jak tu z kimś takim wygrać? Nie da się…

15 października 2013

Muzyka dla książki #4

Witajcie!
Niedawno zadałam Wam krótkie pytanie odnośnie tego projektu. Przez ponad tydzień na moim blogu widniała ankieta, w której mogliście głosować. Dzięki temu chciałam się dowiedzieć czy kontynuowanie tej zabawy będzie miało sens.
Głosy rozłożyły się bardzo równo - na 14 osób, 12 zagłosowało na 'Tak', a 2 na 'Raczej tak'. Wygląda na to, że "Muzyka dla książki" jeszcze trochę dla Was porozbrzmiewa :)
Dziś natomiast mamy dość ciekawą książkę na tapecie. Jej recenzja pojawi się w tym tygodniu, lecz nie zdradzę Wam jakie emocje wywołała we mnie ta historia - przekonacie się już niebawem. A książką, którą mam na myśli jest "Angelfall" autorstwa Susan Ee.

13 października 2013

Zaksiążkuj nazwę bloga!

Dziś zamiast "Muzyki dla książki" pojawi się coś innego, ale nie obawiajcie się, kolejna odsłona muzycznego cyklu pojawi się jutro :) Do zabawy zaprosiła mnie My Paper Paradise, a że dawno nie brałam udziału w żadnej blogowej grze postanowiłam pobawić się tym razem.
Zasady nie są bardzo skomplikowane. Chodzi o to, aby dobrać książkę do każdej litery nazwy swojego bloga. Bez różnica czy kochasz tą pozycję, czy nienawidzisz - wybór należy do Ciebie. Nie wiem co mnie podkusiło do wzięcia udziału w tej zabawie, ale wierzcie mi znalezienie 29 książek o tytułach zaczynających się literkami z nazwy mojego bloga było bardzo trudne :)

PORADNIK POZYTYWNEGO CZYTELNIKA

10 października 2013

60. Recenzja „Anioł” – Dorotea de Spirito

„Kiedy czytasz, świat przestaje istnieć, możesz udawać, że to, co jest w książce, jest rzeczywistością, albo że rzeczywistość po prostu znika. Możesz być tym, kim chcesz, dobrowolnym bohaterem książki...”
Viterbo to mała miejscowość włoska otoczona od innych naturalnym murem, jakim są góry. Mało kto zapuszcza się w te rejony, choć nikt do końca nie wie dlaczego. W tym małym zakątku świata, w harmonii z ludźmi, żyją anioły. Istoty o włosach koloru blond, pełne gracji i wrodzonej elegancji. Mieszkańcy Viterbo chowają prawdziwą naturę swoich towarzyszy w tajemnicy. Odkąd sięgają pamięcią to miasteczko było siedzibą anielskich istot. Życie w nim jest dość lekkie i przyjemne, ale istnieje surowa zasada – aniołowie nie mogą randkować z ludźmi. Ta staroświecka myśl przyświeca od dawna całemu społeczeństwu i choć czasem znajdują się buntownicy, w końcu i tak zostają rozdzieleni, ale nie zawsze wychodzi im to na dobre…

8 października 2013

59. Recenzja „Podwieczność” – Brodi Ashton

„- Pamiętać jest łatwo. To zapominanie jest prawdziwą sztuką.”
Nikki została wessana w wir nieprzyjemnych wydarzeń. Świat jaki dotąd znała zmienił się w oka mgnieniu. Poznała sekret wiecznego życia, ale ta wiedza doprowadziła ją do potwornego finału. Dziewczyna pełna bólu i cierpienia oddała siebie, swoją esencję, swoją osobowość, swoje życie w ręce Wiecznego. Chłopaka, którego poznała dzięki swojej przyjaciółce. Który okazał się być jej największym koszmarem. Który zamienił jej życie w nic nie wartą chwilę. Przez którego Nikki straciła wszystko… Bycie Dawcą dla Wiecznego to zaszczyt. Oddawanie mu swej energii jest największym z przywilejów. Gdy już raz się zdecydujesz, nie będzie powrotu. A Nikki zrobiłaby wszystko, by zmienić swoją decyzję sprzed stu lat. By poznać prawdę. By nigdy nie poznać Cole’a, który skradł jej ją samą…

6 października 2013

Sierpniowo-wrześniowe zdobycze, czyli jak dobrze zaopatrzyć się na rok szkolny :)

Skoro tak bardzo chcieliście zobaczyć jakie książki przybyły na moją półkę w ostatnim czasie - przedstawiam Wam stosik :) Nie jest on wielgachny jak u niektórych, ale i tak jestem dumna z tego co do mnie dotarło.
Zapraszam do oglądania i komentowania :)

4 października 2013

58. Recenzja „Posępna litość” – Robin LaFevers

„Noszę ciemnoczerwone piętno, biegnące od lewego ramienia po prawe biodro, ślad po truciźnie, którą matka dostała od znachorki, by pozbyć się mnie ze swego łona.”
Ismae nie miała w życiu lekko. Odkąd tylko została poczęta ciągle są jej rzucane kłody pod nogi. Ojciec wyżywa się nad nią i to głównie z jego winy życie dziewczyny stało się piekłem. W końcu oddaje ją za żonę, aby pozbyć się zbędnego balastu. Ismae nie wie czego się spodziewać po Guillu, dlatego obawia się najgorszego. Gdy chłopak dowiaduje się, że dziewczyna jest tą, którą trucizna pokarała czerwoną blizną, wścieka się i wywozi ją jak najdalej. Ale ktoś ją ratuję i przewozi do Zakonu Świętego Mortaina, patrona śmierci. Ismae dowiaduje się tam prawdy o sobie i dostaje możliwość dołączenia do grona córek Śmierci. Jeśli wstąpi do zakonu zostanie wyszkolona w sztuce zabijania i wreszcie nie będzie musiała uciekać przed tymi, którzy czynią jej krzywdę. Dziewczyna bez zawahania godzi się zostać zabójczynią w służbie Mortaina i przez długi czas uczy się jak skutecznie pozbawić kogoś życia.

3 października 2013

Wszystkie kolory książek - podsumowanko

Z tego miejsca chciałabym bardzo przeprosić wszystkich uczestników wyzwania "Wszystkie kolory książek". Całkowicie zapomniałam Wam przekazać, że przesuwam długość pomarańczowego panowania, tak aby teraz na początku miesiąca pojawiało się podsumowanie tak jak w większości wyzwań. Wiem, że nic nie usprawiedliwia mojej nieuwagi, dlatego liczę, że się bardzo nie pogniewacie i jednak zostaniecie w tym wyzwaniu na dłużej :)
Szczerze, to dość marnie wypadł ten kolor, dlatego dziś [prawdopodobnie] coś łatwiejszego :)

2 października 2013

Wrzesień w liczbach

Wrzesień. Zdecydowanie jeden z najbardziej znienawidzonych miesięcy w roku przez uczniów. Wcześniej jakoś nie miałam wiele zastrzeżeń, ale w tym roku przez to, że zawalił mi się cały program dnia, wszystko się zmieniło. We wrześniu przeczytałam mało książek, było słabo z recenzjami i niewiele pojawiałam się w internecie. Energię odzyskałam dopiero tydzień temu i mam nadzieję, że przez długi czas będzie mi towarzyszyć, bo mam bardzo ambitne plany na październik :)

Teraz zanudzę Was liczbami, a potem pojawi się COŚ! :)

1 października 2013

Konkurs półroczny :)

I nadeszła ta cudowna chwila :) Już od pół roku prowadzę bloga, który sprawia mi wiele radości. Jestem szczęśliwa, bo dzięki tej małej decyzji poznałam wiele ciekawych osób. Spostrzegłam, że czytelników w Polsce wcale nie jest aż tak mało i że gdybym napisała książkę to strasznie trudno byłoby mi się wybić, bo coraz więcej polskich autorów jest na naszym rynku :)
Z tego miejsca chciałabym bardzo podziękować Wam za to, że dostrzegliście potencjał w moich marnych recenzjach, że zostawiacie ślady w postaci komentarzy pod (prawie) każdym postem i za to, że bez Was całe to pisanie nie miałoby sensu :) Cieszę się, że jesteście i mam cichutką nadzieję, że gdy będę obchodzić pierwsze urodziny bloga będzie Was o wiele więcej :)

Ale, ale... Nie może być urodzin (czy pół urodzin) bez prezentów, dlatego ogłaszam konkurs, w którym do wygrania książka pt. "Bogowie i wojownicy" autorstwa Michelle Paver (recenzja tej pozycji pojawi się w trakcie trwania konkursu). 
Serdecznie zapraszam! :)

29 września 2013

Muzyka dla książki #3

Dziś kolejna odsłona cyklu muzyczno-książkowego, który (mam nadzieję) podbija Wasze serca :)
Jeśli zgadzacie, bądź nie zgadzacie się z tym stwierdzeniem dajcie znać w ankiecie, która zamieszczona jest po prawej stronie. Stworzyłam ją, ponieważ chciałabym się dowiedzieć czy dalsze tworzenie tej zabawy ma sens. Jeśli nie podoba Wam się - dajcie znać, a jeśli pokochaliście ten pomysł - zagłosujcie. Zdecydowanie wolę wiedzieć czy kontynuować tą serię, czy raczej zastąpić ją czymś odmiennym :)
A wracając do muzyki. Dziś dobieramy piosenkę do niesamowitej książki "Król kruków" autorstwa Maggie Stiefvater. Powiem Wam, że było to bardzo trudne zadanie :)

27 września 2013

57. Recenzja „Dziewczyna w stalowym gorsecie” – Kady Cross

„Żadna osoba nie była zupełnie dobra czy zupełnie zła - jedna część nie mogła istnieć bez drugiej.”
Finley Jayne nie jest nawet w najmniejszym stopniu zwykłą nastolatką. Dziewczyna skrywa w sobie dwie sprzeczne osobowości. Zazwyczaj dobra strona przemawia przez nią, ale w sytuacjach kryzysowych kontrolę przejmuje zła strona jej charakteru, która zdolna jest nawet do morderstwa. Finley czuje się czasem jakby dwie osoby mieszkały w jej ciele i walczyły ze sobą o dominację. Dziewczyna nie cierpi używać przemocy, dlatego unika momentów, w których mroczna jej strona mogłaby przejąć kontrolę. Bo takie postępowanie mogłoby być fatalne w skutkach. Zarówno dla Finley jak i drugiej osoby. A na to dziewczyna nie może sobie pozwolić, bo nikt nie zna jej tajemnicy i lepiej żeby tak pozostało…

25 września 2013

Best Of The Best - cytaty książkowe

Szczerze, to miałam całkowicie co innego Wam dziś przedstawić, ale na początku się pakowałam i kompletnie zapomniałam napisać post. A gdy mi się przypomniało była już połowa meczu z Bułgarią. Dlatego postanowiłam wstawić Wam coś innego, a zarazem podobnego do wielu akcji rządzących w świecie blogerów.
W tej chwili jest tuż po meczu i jestem w dość podłym nastroju, więc nie oceniajcie mnie po moich chaotycznych słowach. Czasem nie jestem pewna co piszę, ale z tego miejsca chciałabym podziękować siatkarzom za walkę i powiedzieć, że nadal w Was wierzę. Tak samo jak reszta Polski :)
No, dobra nie przedłużając przedstawiam Wam kilka cytatów, które po prostu ubóstwiam :)

23 września 2013

56. Recenzja „Kłamca” – Jakub Ćwiek

„Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.”
Głównym bohaterem jest Loki, czyli tytułowy Kłamca. Bóstwo zapomniane od lat, lecz owiane złą sławą przez swoje paskudne czyny względem swojej rodziny. Zdradził tych, którym winien być wierny. Teraz musi zapłacić za swoje występki. A Anioły najlepiej wiedzą jak wykorzystać boga kłamstwa. Jest ich gościem od czarnej roboty. Wszędzie tam, gdzie nie może interweniować Stróż, przez liczne przepisy Nieba, tam posyłany jest Loki. Od tysięcy lat służy Michałowi i nie uważa swojej egzystencji za najgorszą. Odkąd dowiedział się jak ceni się pióra w anielskim fachu, zaczął niebywale dużo zarabiać, a każde kolejne zlecenie wprawiało go w coraz lepszy nastrój. Po prostu żyć nie umierać. Ale nadal nad Kłamcą górują Anioły i raczej słabo będzie się wyswobodzić z ich więzów. Dlatego na razie w Niebie panuje żelazna zasada: Gdzie Anioł nie może, tam Lokiego pośle.

20 września 2013

55. Recenzja „Kruk” – Kelly Creagh

„Nie ma nic z wyjątkiem cierpienia i żalu, gdy myślimy o rzeczach i ludziach, których nie możemy mieć, o możliwościach, których nigdy nie zyskamy”
Isobel to zwykła nastolatka , należąca do grupy dość popularnej w swojej szkole. Jest najlepszą czirliderką w całym zespole. Ma trochę przy głupiego chłopaka futbolistę, który również zbiera laury w swojej dziedzinie. Uważa swoje życie za udane i czuje, że ma wokół siebie ludzi, którzy jej nigdy nie opuszczą. Ale wszystko się zmienia po lekcji języka angielskiego. W parach muszą napisać wypracowanie na temat jakiegoś pisarza. Isobel zostaje dobrana do gota imieniem Varen. Chłopak jest mroczny i skrywa w sobie wiele tajemnic. Dziewczyna stara się dojść jakoś do jego wnętrza, ale przypłaca to stratą wielu bliskich jej dotąd osób. W końcu zaczyna widzieć prawdę i spostrzega, że odwrócenie się od ludzi, którzy ją do tej pory otaczali było najlepszą decyzją jaką podjęła w swoim całym życiu.

18 września 2013

54. Recenzja „Na krawędzi” – Ilona Andrews

„Młoda dziewczyna to istota cała z marzeń, mój panie. Kobieta po części mieszkająca w świecie własnych fantazji, szukająca swojej prawdziwej i jedynej miłości w twarzy każdego przystojnego chłopca.”
Rose musiała szybko dorosnąć. Świat, w którym się wychowywała nie był jej zbytnio pomocny. Od początku swojego życia borykała się z wieloma problemami i wyzwiskami rzucanymi w jej stronę. Dziewczyna, aby w końcu zasłużyć sobie na szacunek innych trenowała całymi latami rozbłysk, czyli błysk magii, pochodzący z samego środka człowieka. Każdy mieszkaniec Rubieży w dniu swoich osiemnastych urodzin przed tłumem gapiów pokazuje swój rozbłysk. Każdy z nich modli się, by kolor nie był czerwony, bo ta barwa jest najsłabszą ze wszystkich. Najlepszymi kolorami na Rubieży są błękit i zieleń, lecz najpotężniejszym ze wszystkich jest biel, która spotykana jest jedynie u błękitnokrwistych. Gdy Rose podczas swojego pokazu strzeliła czystą bielą świat się zatrzymał. Dziewczyna zamiast udowodnić wszystkim, że jest lepsza, skazała siebie na ciągłe propozycje od możnowładców na nałożnicę, by rodziła im czystej krwi potomstwo. Rose od tamtej chwili ma się na baczności i nigdy więcej nie popełniła błędu, który skazał ją na wieczne życie w strachu.

15 września 2013

Muzyka dla książki #2

Dziś cały świat stoi na głowie...
Kto tego nie wie, teraz się dowie.
Że życie nasze to krótka chwila.
Co z biegiem czasu szybko przemija.

Takim oto prościutkim wierszem mojego autorstwa, rozpoczynam dzisiejszy post. Chciałam Was trochę wprowadzić w klimat powieści, którą będę dzisiaj dla Was muzykować :) Ale na początek kilka słów ode mnie.
Ten tydzień był słaby na moim blogu. Nie będę próbowała się tłumaczyć, bo to nic nie da. Po prostu człowiek czasem ma trudniejsze chwile i ciężko mu jest dostosowywać się do nowego harmonogramu. Skończył się czas błogiego lenistwa, a zaczął ogromnej harówki i nauki. Jeszcze się przekonamy jak pójdzie mi prowadzenie bloga i uczęszczanie do szkoły, ale liczę że nie będzie najgorzej :)
Wracając do dzisiejszego tematu - 'Muzyka dla książki' przeznaczona jest książce Gwiazd naszych wina, której autorem jest John Green.

12 września 2013

53. Recenzja „Wybrani” – C.J. Daugherty

„Nie wszystko jest tym, na co wygląda, a ludzie nie zawsze są tymi, za których się podają.”
Allie to dość kłopotliwa dziewczyna. Odkąd w jej życiu nastąpił całkowity bałagan, przez zaginięcie jej brata, wyżywa się na całym świecie za tą niesprawiedliwość. Rodzice mają z nią same kłopoty. Wciąż zadaje się z niebezpiecznym towarzystwem i została aresztowana trzy razy w ciągu jednego roku. W końcu mają dość i wysyłają ją do nowej szkoły, w której nauczy się dyscypliny i właściwego traktowania dorosłych. Allie uważa Akademię Cimmeria za więzienie. Panują tam bardzo surowe zasady, za których nieprzestrzeganie grożą wysokie kary. Dziewczyna odcięta od świata, bez dostępu do komputera czy nawet komórki z wielkim trudem próbuje przyzwyczaić się do nowego trybu życia. A pomóc jej w tym bardzo chce Sylvain. Chłopak wyraźnie intrygujący płeć żeńską, który zaczyna interesować się Allie. Ale czy za maską delikatnego, miłego i pomocnego chłopaka nie kryje się nic mrocznego? A może to Carter mówi prawdę i Sylvainowi nie należy ufać?

8 września 2013

Muzyka dla książki #1

Oto nowa nowość na blogu. Wiem, że może nie jest bardzo wymyślna czy coś, ale musi Wam na razie wystarczyć :)
Co jakiś bliżej nieokreślony czas (prawdopodobnie w każdą, bądź co drugą niedzielę) będę zamieszczać taką notkę. Będzie ona pokazywać jaka piosenka najlepiej oddaje akcję, która dzieje się w książce.
Pojawi się okładka i opis książki, plus teledysk do piosenki. Po zapoznaniu się z tymi rzeczami będzie moje uzasadnienie tego wyboru. Nie jestem pewna czy taki eksperyment przyniesie jakieś rezultaty, ale bardzo na to liczę. Mam nadzieję, że się Wam spodoba i utrzyma się na dłużej. A moje opinie będą Wam pomagać w doborze książek :)
W komentarzach dajcie znać czy podoba się Wam ta zabawa. Na razie jest na okresie próbnym przez cały wrzesień. Jeszcze zobaczymy co z tego wyjdzie.
No więc dziś na tapecie jest książka "Cień i kość" autorstwa Leigh Bardugo.