17 października 2013

61. Recenzja „Angelfall” – Susan Ee

„Prawda jest taka, że wszyscy poruszamy się po omacku i czasem potykamy się o coś strasznego.”
Świat już nie jest taki jak kiedyś. Wszystko uległo zmianie. Odkąd Ziemię zaatakowały istoty dotąd uważane za sprzymierzeńców, każdy kolejny oddech jest na wagę złota. Nie ma pewności czy przeżyjesz następny dzień. Nie ma pewności czy jutro będziesz miał co włożyć do ust. Ale pewien możesz być, że będziesz odczuwać strach. Przed gangami. Przed demonami. Przed Aniołami. Przed kimś kogo niegdyś nazywałeś stróżem. Kogo kląłeś za brak pomocy i komu dziękowałeś za jej udzielenie. Teraz wszystko się zmieniło. To co kiedyś nazywałeś domem stało się poligonem. Ziemia pogrążyła się w wojnie z dużo silniejszym przeciwnikiem od siebie. Z potęgą, która reprezentuje Boga. Która posiada nadludzkie zdolności. Która swoją potęgą przewyższa wszystkich. I jak tu z kimś takim wygrać? Nie da się…

Penryn to siedemnastolatka walcząca każdego dnia o lepsze jutro dla swojej rodziny. Ma młodszą siostrę, która nie posiada czucia w nogach oraz matkę, która jest psychicznie chora. Dziewczyna bardzo szybko musiała dorosnąć, by zająć się Paige i swoją niepoczytalną w wielu momentach matką. Najazd Aniołów na nasz świat tylko przyśpieszył jej dojrzałość. Teraz we trzy kryją się przed najeźdźcami, co wcale nie jest takie łatwe, ponieważ chowanie się w opuszczonych domach jest równie niebezpieczne co chodzenie po ulicach. A pewnej nocy, gdy próbują przedostać się na drugi kraniec miasta, są świadkami bójki pomiędzy Aniołami. Pięciu wrogów atakuje śnieżnoskrzydłego i odcina mu skrzydła. Penryn miesza się w bijatykę, co skutkuje porwaniem przez Anioły Paige. Kierowana instynktem dziewczyna zabiera z ulicy skrzydła oraz konającego Anioła. Z jego pomocą pragnie odnaleźć swoją siostrę, lecz nie podejrzewa, że wszystko w co do tej pory wierzyła może być podszyte kłamstwem.

Przyznam szczerze, że na początku nie ciągnęło mnie do tej książki, choć z czasem postanowiłam, że jeśli znajdę ją gdzieś na półce w bibliotece to z chęcią przeczytam. Nie powiem by ta pozycja nie miała w sobie potencjału, choć według mnie mogłaby być lepiej skonstruowana. Styl autorki nie zachwyca. Nie czuć w nim doświadczenia i wprawy, za to widać lekkość z jaką książka została napisana. Historia ukazana w tej pozycji jest dość oryginalna, choć już temat dystopii zaczyna być coraz bardziej oblegany. Antyutopijne wizje przyszłości zaczynają pochłaniać literaturę, co sprawia, że ten sam schemat ukazany w wielu książkach zaczyna nam się nudzić. Tutaj nie ma wiele do przewidzenia, choć też nie ma wielu zaskoczeń. Niemniej jednak książka jest ciekawa, choć mogła być lepiej dopracowana.

Postaciami, które podbiły moje serce jest para głównych bohaterów. Raffe i Penryn, choć pochodzą z dwóch różnych światów, są bardzo podobni. Cięty język, niebanalny humor i głowa pełna pomysłów to tylko kilka z wielu pozytywów płynących z ich strony. [SPOILER] Poza tym podobało mi się, że to ona pocałowała jego, a nie na odwrót, jak w wielu książkach tego typu. [SPOILER] Mam nadzieję, że bohaterowie nie zawiodą mnie w kolejnej części, która ku mojej rozpaczy pojawi się dopiero w przyszłym roku.

Mimo że w tej pozycji istnieje wiele minusów, ogólny bilans wypada pozytywnie. Zakończenie pozostawia niedosyt, który można jedynie zaspokoić czytając kolejną część. Nie wiem jak dotrwam do premiery World After, ale powiem Wam, że jeśli macie zamiar sięgać po tą pozycję to zróbcie to później, aby nie musieć czekać za długo na kontynuację.

Moja ocena: 8/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu W prezencie.

8 komentarzy:

  1. Muszę kiedyś przeczytać z czystej ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka w kolejce na półce, podobnei jak wiele innych, ale jest jedną z pierwszych z tej kolejki, po które chcę sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dnia premiery ciągnęło mnie do tej książki. Podoba mi się pomysł na historię. Tylko, że zamiast kupić ją kiedy jest okazja (jakaś promocja na księgarniach itp.) to ja kupuję dziesiątki innych książek :D Ale poczekam jeszcze. Kiedy będzie wiadomo, że kontynuacja wyjdzie u nas na 100%, wtedy sięgnę po Angelfall :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo ejst ksiażke o takiej tematyce ale chyba dlatego ze to jest taki temat uniwersalny i każdy lubie takie ksiazki czytać. Szczerze powiem że ja tez z takimi książkami przepadam i mam nadzieje że niedługo sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka oczywiście o aniołach - więc coś co wprost musiało być na mojej półce i jest! Jeszcze nie czytałam, ale planuję przeczytać w święta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna książka :) Już nie mogę się doczekać kontynuacji :D Szczególnie po takim zakończeniu jak zaserwowała nam autorka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie bardzo się podobało, choć byłam sceptycznie nastawiona. Moim zdaniem w książce jest kilka zaskakujących momentów, szczególnie zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. zapraszam na nowo powstałe forum o AngelFall
    www.angelfall.fora.pl

    OdpowiedzUsuń