26 lutego 2017

295. Recenzja „Akuszer Bogów” - Aneta Jadowska

„Chwalmy małe szczęścia.”
Autor: Aneta Jadowska

Tytuł: Akuszer bogów

Seria: Seria o Nikicie #2

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Narracja: pierwszoosobowa – Nikita

Główny bohater: Nikita – ok. 30 lat

Ogumienie: Kiedy po raz pierwszy ujrzałam okładkę byłam zdziwiona i nieco zaskoczona, że Nikita wygląda tak dziwacznie. Jej poza wydawała się być nienaturalna, a kaptur na głowie moim zdaniem zdaje się jej przeszkadzać. Na żywo okładka prezentuje się o wiele lepiej, ale nie znaczy to, że jest idealnie. Na szczęście obrazki, które zaserwowała nam Magdalena Babińska we wnętrzu są prześliczne, cudowne i niesamowite. I choć sama niektóre postaci wyobrażam sobie inaczej to nie mogę odmówić tej Pani talentu.

UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ CZĘŚCI [DZIEWCZYNA Z DZIELNICYCUDÓW]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

Najlepsze zastosowanie: Świat Nikity nigdy nie był bez skazy. Wiedziała, że w dużym stopniu składa się z kłamstw, ale nie przypuszczała, że aż tak wielu. Teraz ponad wszystko pragnie poznać prawdę, bez względu na to jak okropna i nieprzyjemna by była. Dzięki swojemu bratu, który po śmierci zostawił dla niej list ze wskazówkami, gdzie odnajdzie odpowiedzi, Nikita wie dokąd musi się udać, jednak najpierw musi wziąć urlop. Jak zwykle matka niezbyt przychylnie na nią patrzy, ale dzięki przykrywce Nikita dostaje pozwolenie na wyjazd do Norwegii. Razem z Robinem wyruszają w pełną akcji drogę, gdzie największym problemem wcale nie będą polujący na nią zabójcy. Ruszają do magicznej Norwegii, w której nie ma alternatywnych światów, a znakiem rozpoznawczym są ludożercze trolle. Musi odnaleźć Akuszera Bogów, który ma wszystkie odpowiedzi na jej pytania. Ale czy będą one satysfakcjonujące? Czy Nikita poradzi sobie z prawdą?

Tykać to kijem?: Aneta Jadowska to moja ulubiona polska autorka, dlatego nie mogę przejść obojętnie obok jej nowych książek. Nie ma znaczenia o czym będą opowiadały, ja i tak przeczytam. To taka ślepa wiara, że wszystko, co zostanie przez tą Panią napisane jest wspaniałe.

Bohaterowie: Wiecie dlaczego Nikita w jakimś stopniu bardziej do mnie przemawia niż Dora? Jestem prawie pewna, że to przez naturę i sposób bycia. Dora, mimo że walczy z każdym, kto zakłóca jej spokój albo jej przyjaciół, potrafi okazać miłosierdzie. Przez magię miłości jest nieco miękka, nie jest w pełni twarda i bezwzględna. Nikita to całkiem inna para kaloszy. Ona jest bezwzględna, wyrachowana i zabije każdego, kto spróbuje zabić ją. Nie będzie sobie z nim ucinała pogawędki ani nie będzie szukała dla niego lepszej drogi. Wbije mu nóż w trzewia albo pośle kulkę w łeb i po kłopocie. Resztę załatwią ludożercze trolle. Nie chodzi o to, że nie ma uczuć. Bo ma i to naprawdę wiele, ale po prostu mniej wszystko analizuje i nie doszukuje się iskierek dobroci w tych, którzy ją atakują. Co prawda wydaje mi się, że teraz nieco mniej bezwzględna się robi, ale moim zdaniem to dobrze. Grunt, żeby całkowicie nie stała się ciepłą kluchą.

Ta część skupia się bardzo na postaci Nikity, na jej przeszłości i przyszłości. Dlatego nie łatwo powiedzieć cokolwiek o innych bohaterach, którzy tam wystąpili. Robin towarzyszył jej przez całą podróż, ale nie udzielał się mocno. Dużo więcej miejsca zajmie w kolejnym tomie, tego jestem pewna. I cieszę się, bo nareszcie dowiemy się czegoś więcej na jego temat. Poza nim na uwagę zasługuje tytułowy Akuszer Bogów. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać po tej postaci, ale mimo braku z mojej strony sprecyzowanych wymagań, jak najbardziej im sprostał. Tak naprawdę każda z postaci, która nawet tylko raz zabrała głos w tej historii idealnie wkomponowywała się w historię. Liczę, że kilka osób pojawi się jeszcze w kolejnych tomach, bo niewątpliwie mnie zaintrygowali.

Pióro: Uwielbiam styl pisania Anety Jadowskiej. Jest magiczny, w pełni zrozumiały dla każdego i niezwykle wciągający. Czytelnik nie ma najmniejszego problemu ze zrozumieniem wszelkich praw działających tym pełnym magii światem.

Całokształt: Nie mam pojęcia, co ja mam tutaj napisać. Jestem tak bardzo zadowolona tym, co otrzymałam, że ciężko jest mi zebrać myśli i wykrztusić cokolwiek sensownego. Ta część jest pełna krwi i flaków zbirów, którzy pragną porwać Nikitę. Natomiast każdy ich kawałek zostaje zjedzony przez ludożercze trolle. Pomysł na Norwegię pełną magii, w której nie ma żadnego miasta alternatywnego, gdzie magia wcale nie jest tak dziwna i niepożądana przez zwykłych śmiertelników całkowicie skradł moje serce. W ogóle cała Norwegia mnie przekonuje do siebie. Jest taka nieprzeciętna, oryginalna, pełna czegoś nieokiełznanego. Widać, że autorka bardzo lubi ten kraj, a może ja tylko to widzę, dlatego że usłyszałam o tym na spotkaniu? Nie wiem, ale pewna jestem, że trochę tej miłości przelała na mnie i obecnie mam wielką ochotę się tam wybrać i sprawdzić czy faktycznie jest taka niesamowita.

W jakimś stopniu ta część bardziej mi się podobała od jedynki. Możliwe, że jest to spowodowane tym, że w Dziewczynie z dzielnicy cudów zostajemy dopiero wprowadzani w ten nietypowy świat Warsa i Sawy oraz życie Nikity. Tutaj mamy już jej głębszy obraz i mniej więcej wiemy czego możemy się po niej spodziewać. Bardzo się cieszę, że Akuszer Bogów nie cierpi na syndrom drugiego tomu, czyli tego najgorszego z serii. Ta część jest niezwykle emocjonująca, zaskakująca i magiczna. Bardzo podobał mi się element mitologii nordyckiej, którą zawsze chciałam poznać głębiej, ale jako, że jestem leniem to nigdy tego nie zrobiłam. Może ta książka wreszcie da mi porządnego kopa i zacznę szukać więcej informacji na ten temat.

Kasia radzi: Ci, którzy znają Anetę Jadowską pewnie i tak sięgną po tę książkę, bez względu na moje słowa. Ale i tak powiem Wam, że zdecydowanie polecam tę pozycję. Ma w sobie coś magicznego, coś niewytłumaczalnego, coś niesamowitego.

Mój osąd: Potężny heros – 8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz